środa, 17 maja 2017

[RECENZJA] EVELINE COSMETICS

Cześć wszystkim! Coś ostatnio nie mogę spiąć się w sobie do pisania nie tylko postów, ale i pracy licencjackiej... choć i tak będę bronić się we wrześniu. Tym razem przychodzę do was ze zbiorczą recenzją produktów firmy EVELINE. Myślę, że każdy je zna i jakiś kosmetyk ma w swojej kosmetyczce albo miał. Post będzie troszczkę dłuższy niż standardowo, ale i znajdzie się duuużo zdjęć. Zapraszam do czytania!




Pomadki o wykończeniu Velvet Matt
_______
Kolory pomadek są cudne! Każda znajdzie coś dla siebie. Ja bardzo polubiłam się z czerwienią... bo jest to klasyczna zimna czerwień! Nudziak będzie dobrym rozwiązaniem przy porannym makijażu, a róż sprawdzi się dla tych bardziej szalonych. Pigmentacja jest bardzo przyzwoita, bo 1 warstwa w zupełności wystarczy dla ładnego efektu na ustach. Trwałość... wg mnie jest zaskakująca! Różową pomadkę jak i czerwoną testowałam trochę dłużej i powiem szczerze, że bardzo długo utrzymały mi się na ustach, a jeżeli chodzi o zjadanie to robią to tak, że nie jest to rzucające się w oczy. Pomadki również są komfortowe w noszeniu i nie wylewają się poza kontur ust.



Baza pod cienie
_______
Baza ma delikatny beżowy kolor, przez co podbija, choć trochę, pigmentację cieni. Nałożone na nią produkty nie rolują się i również długo się utrzymują. Jak dla mnie bardzo dobry produkt za nie wysoką cenę.



Paleta cieni do powiek NUDE
_______
Tutaj na prawdę byłam bardzo zaciekawiona jak cienie za ok. 50 zł z drogerii sprawdzą się w makijażu. Paleta jest nie całkiem dobrze przemyślana, bo nie mamy matowego beżu i matowego ciemnego brązu. Jeżeli jednak chcemy wykonać nią dzienny szybki makijaż to jak najbardziej przypadnie nam do gustu, szczególnie że połyskujące cienie są bardzo dobrze napigmentowane i ładnie wyglądają. Praca z cieniami nie sprawia kłopotów, a sama używam ich w makijażach na sobie i klientkach, np. na makijażu Eweliny z tego posta.


Olejki do ust & Tusz do rzęs
_______
To trio to moim zdaniem największe niewypały firmy. Zacznę od tuszu,bo tutaj dużo do powiedzenia nie mam. Jedynym jego plusem jest czarny kolor i to tyle... Rzęsy po nim wyglądają nijako i do tego jak nogi pająka. Nie polubiłam się z tą maskarą i raczej nie będę jej używać.
Olejki do ust to jest taki znak zapytania. Producent na opakowaniu obiecuje, że kolor będzie baaaardzo widoczny. No niestety tak nie jest. Są one prawie przeźroczyste. W jakiś sposób nawilżają usta, ale np. u mnie zaczęły podkreślać suche skórki, których wcześniej nie miałam. Plusem jest ich smak,bo jeden jest o smaku maliny, a drugi żurawiny. 

____________________________
Miałyście w swoich kosmetyczkach produkty Eveline?
Jeśli tak, to jakie?
Macie ulubieńców czy raczej niewypały?

8 komentarzy :

  1. Lubię produkty tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niektóre na prawdę są warte uwagi ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. taaak, mnie też bardzo się podobają szczególnie czerwień :D

      Usuń
  3. Też nie lubię tego tuszu... Mam wrażenie, że Eveline ma albo bardzo słabe kosmetyki, które nie robią nic, albo bardzo dobre - nic pośrodku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Środkowa pomadka jest mega;)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję bardzo za każdy komentarz! To bardzo motywuje do dalszego działania. ♥

♥ Zapraszam również do obserwacji. Cieszy mnie to, że was cały czas przybywa. ♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.