wtorek, 14 czerwca 2016

BIRTHDAY POST | INGLOT

Jak mnie dawno tu nie było! Co sie ze mną działo?! Chyba utkwiłam w czasoprzestrzeni... No cóż pech, ale dziś tak jak obiecywałam w ostatnim poście (prawie miesiąc temu), że pokażę wam mój INGLOTowski prezent od "środka".
Jeżeli jesteście zainteresowani, to zapraszam do czytania i oglądania :)

To ile miałam do wykorzystania, pozwólcie że zostanie dla mnie. 

Na początku wiedziałam, że na pewno chcę puder, tyle że z przeznaczeniem do "gruntowania" korektora pod oczami. 
Z pomocą pani konsultantki wybrałam puder HD nr 503 (chyba nie ma innego odcienia). Według mnie jest na prawdę dobry, jednak z wydajnością już jest gorzej :( 


Następnie pomyślałam o pomadkach w formie wkładu. 
Jakiś czas temu zakupiłam z Inglocie fioletową pomadkę i spisuje się bardzo dobrze. Na zdjęciu ta bardziej różowa to matowa pomadka nr 509, a ta wpadająca w brzoskwinie, to tym razem kremowa pomadka nr 44.


W moim zakupie nie mogło zabraknąć pięknego pigmentu o nr 115.
Jeeeeest on CUDNY! ... i w sumie nie wiem co wiecej o nim napisać. PIĘKNYPIĘKNYPIĘKNY!

*Na moim instagramie i fan page'u mogliście zobaczyć ten pigment w akcji wraz z pudrem i jedną z pomadek :) 

2 komentarze :

♥ Dziękuję bardzo za każdy komentarz! To bardzo motywuje do dalszego działania. ♥

♥ Zapraszam również do obserwacji. Cieszy mnie to, że was cały czas przybywa. ♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.