poniedziałek, 28 marca 2016

EYELINER "ELECTRIC BLUE" WIBO | Czy warto?

Tak patrząc na tytuł postu pomyślałam, że fajnie byłoby zacząć prowadzić taką serię postów "Czy warto?". Myślę, że każdej kobiecie przyda się opinia tej drugiej o różnych kosmetykach przed zakupem. Pierwszy post z tej serii możecie przeczytać -> tutaj.
Przechodząc do głównego tematu tego postu, dziś na tapete bierzemy eyeliner o wdzięcznej nazwie "electric blue". Czy go polubiłam, a może znienawidziłam? O tym i więcej zapraszam do lektury ;)

Zacznijmy od opakowania. Jest małe i poręczne. Tyle w tym temacie. Jednak muszę przyczepić się do okropnego pędzelka. Ja ogółem nie mam problemów z narysowaniem idealnej kreski z pięknie zakończoną jaskółką. Zwykle taka kreska zajmuje mi max. 3 min. Tutaj męczyłam się chyba z 20 min i musiałam jeszcze wziąć mój najcieńszy pędzelek do kresek żeby jaskółka była precyzyjna. 


Przejdźmy do koloru. Jest piękny. Uwielbiam wszelakie odcienie niebieskiego, a ten po prostu urzekł mnie swoim wyglądem. Jednak konsystencja eyelinera pozostawia dużo do życzenia. Jest strasznie wodnisty i co za tym idzie tak łatwo nie damy rady narysować kreski bez poprawiania i dokładania kolejnych warstw produktu. Przy pierwszej warstwie są straszne prześwity. Na zdjęciu poniżej użyłam kilku maźnięć żeby uzyskać odpowiedni efekt.


Jak widać eyeliner zastyga na mat i to taki mat, że on aż pęka. Po kilku minutach kreska jest cała popękana, a po kilku godzinach jaskółki po prostu już nie było. Jak dla mnie jest to bubel kosmetyczny i nie polecam zakupu. Mnie skusił jedynie piękny kolor, ale efekt końcowy jest jak dla mnie nie do zaakceptowania. 

Tak prezentuje się eyeliner na moich powiekach. Piękny kolor ;) 
Do tego różowe królicze uszy.

#HAPPYEASTER 
;)))

14 komentarzy :

  1. planowałam go kupić. bo mam czarny z wibo i jest super. ten na oku pięknie wygląda. chyba zaryzykuje i przetestuje sama :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam czarny z wibo i ta sama historia ;/

      Usuń
    2. czyli jest szansa że u mnie się sprawdzi ;)

      Usuń
  2. Świetny, tylko wolę czarny kolor ;D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mam chyba odwagi do takich kolorów na oczach, ale Ty pięknie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za to lubię miec czasami inny kolor niż czarny eyelinera :P

      Usuń
  4. Hm mnie nie pęka, a przynajmniej nie przez pierwszych kilka godzin, potem to i tak kreska źle u mnie wygląda :p bo zwykle odbija się na powiece ruchomej :p
    Ja tam go lubię ale fakt włókienka sa trochę mało precyzyjne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jak tylko zastygł to od razu popękał xDD

      Usuń
  5. O jej świetny kolor idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję bardzo za każdy komentarz! To bardzo motywuje do dalszego działania. ♥

♥ Zapraszam również do obserwacji. Cieszy mnie to, że was cały czas przybywa. ♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.