sobota, 12 grudnia 2015

RECENZJA | SWATCHE | SLEEK CELESTIAL

Juuuż od bardzo dawna mam w swoim posiadaniu paletkę cieni Sleek Celestial. Skusiłam się na nią ze względu na przepiękne odcienie niebieskiego. W palecie znajdziemy 12 cieni. Cienie są matowe, satynowe oraz z drobinkami. Każdy z nich jest dodatkowo podpisany na specjalnej przeźroczystej folijce. Jeżeli chcecie znać moją opinię na ich temat to zapraszam do dalszej części post :)




Cienie zamknięte są w plastikowej, czarnej paletce. Jest ona matowa, czyli tj. na zdjęciu widać wszystkie odciski i zabrudzenia...  Z tyłu są informacje na temat produkcji i dystrybucji oraz jaką paletka ma nazwę. 


Cena paletki: ok. 40 zł
Ilość: 12 x 1,1g 
Dostępność: drogerie internetowe (moja jest akurat z Mintishop.pl)


Jak już wspomniałam, każdy cień ma przypisaną do siebie nazwę. W paletce mamy także dwustronną pacynkę. Akurat ona przydaje mi się ostatnio do tworzenia face chartów :) 


Niestety niektóre cienie nie są zbyt mocno napigmentowane. Szczególnie Stagraze oraz Terrestrial. Może na dobrej i mocno podbijającej cienie bazie będą lepiej widoczne, ale na np. korektor nie polecam.

 Od lewej: Lunar/ Terrestrial/ Meteoric/ Stragaze


Cienie satynowe oraz "perłowe" bardzo ładnie wyglądają. Myślę, że bardzo dużo makijaży można stworzyć dzięki tej paletce. Może z dziennym makijażem byłby problem, ale wieczorowe jak najbardziej.

Od lewej: Dark Matter/ Earth Shine/ Aurora/ Solar

Na pewno to co każdy wie na temat paletek Sleek'a to to, że cienie bardzo się osypują. Mówię to, żeby później nie było zdziwienia, nawet gdy zostawicie nadmiar produktu na dłoni, trochę osypać osypią się. Dlatego, radzę zacząć ZAWSZE makijaż od oczu, a później buzia!

______________________________
Może niedługo stworzę jakiś makijaż tą paletką, bo cienie doskonale spiszą się na zbliżającego się sylwestra!

Macie paletki Sleeka?
Lubicie? 
Chętnie poczytam wasze opinie na ich temat! 
Piszcie :)

Zapraszam również na mojego instagrama.

16 komentarzy :

  1. Jeszcze przede mną ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Domycie wieczek tych paletek to masakra :p ładne ma kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetna paletka! :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ale ma też kilka minusów :P

      Usuń
  4. Uwielbiam tę paletę! Kolory są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, kolory robią wrażenie :)

      Usuń
  5. Kolory są piękne, ale ja pewnie i tak bym ich nie używała. Ostatnio stawiam na klasykę - cielisty cień i czarna kreska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyka to podstawa, ale czasami warto dodać trochę koloru, np. na dolną powiekę :)

      Usuń
  6. piekna, zapraszam na rozdanie zoeva http://madziakowo.blogspot.com/2015/12/rozdanie-wygraj-paletke-zoeva.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nie mam, ale malowałam kilka razy współlokatorkę jej paletką i jakoś nie podbił mojego serca sleek. Osypywanie jak piszesz jest ogromne, a same kolory dość bywają dość ciężkie i nie łączą się ze wszystkimi. Chyba bardziej choruję na Zoeve:)


    http://ullencemakeup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh zoeva to majstersztyk! Posiadam naturally yours i jest obłędna!

      Usuń

♥ Dziękuję bardzo za każdy komentarz! To bardzo motywuje do dalszego działania. ♥

♥ Zapraszam również do obserwacji. Cieszy mnie to, że was cały czas przybywa. ♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.