poniedziałek, 14 grudnia 2015

MY HAIR CARE

Hej hej!
Z racji tego, że jeszcze nie było takiego typowego postu o moich włosach, czas to nadrobić! Od jakiegoś czasu nie zmieniam w ogóle mojej włosowej pielęgnacji i jestem z niej w miarę szczęśliwa. Też niedawno podcięłam sporo moje kudełki, żeby trochę się zregenerowały. Kilka produktów już powinniście kojarzyć z poprzednich postów, a o niektórych jeszcze nie słyszeliście. Także zapraszam do dalszej części postu!



Szampon BABYDREAM
_______
Wszystkim już chyba dobrze znany kultowy szampon dla dzieci z Rossmanna. Jednak wróciłam do wersji zwykłej. Nie podrażania mojej skóry głowy i dobrze ją oczyszcza. Nie będę więcej pisać, ponieważ w TYM poście recenzowałam ten szampon. 

Odżywka codzienna pielęgnacja ZIAJA
_______
Jest to odżywka w spray'u do każdego rodzaju włosów. Ja jej nie stosuję codziennie, bo nie mam takiej potrzeby. Przeważnie spryskuję połowę włosów przed myciem. Daje mi to późniejsze ułatwienie z rozczesywaniem ich oraz czuję, że włosy są wygładzone.


Maska KERATYNOWA KALLOS
_______
Producent radzi stosować ją 2-3x w tygodniu. Jednak ja wolę stosować ją jak już to max. 2x w tygodniu. Zauważyłam, że moje włosy są bardzo miłe w dotyku po zastosowaniu tej maski, jednak czasami jej nie lubią. Z tym nie lubieniem jest tak, że maska za bardzo je obciąża i czasami nie chcą się po niej w ogóle układać. Co jeszcze mogę powiedzieć, to to że cena jest niska, bo chyba ok. 10 zł oraz na bardzo długo zostanie z wami!


OIL MIRACLE SCHWARZKOPF
_______
O tym olejku pisałam już w ostatnich ULUBIEŃCACH. Poleciła mi go moja fryzjerka i bardzo jej za to dziękuję. Spisuje się świetnie na końcówki przed suszeniem lub prostowaniem włosów. Czuć, że końcówki są wygładzone i miłe w dotyku. Dodatkowo olejek pięknie pachnie! Cena pełnowartościowego produktu to ok. 40 zł i myślę, że niedługo się na niego skuszę, bo niestety moja próbka zaczyna dosięgać dna :(


Płukanka z POKRZYWY
_______
Pomimo tego, że szampon Babydream bardzo fajnie oczyszcza moją skórę głowy to jednak czasami wolę mieć pewność, że moje włosy zbyt szybko się nie "zanieczyszczą". Dodatkowo często bardzo swędzi mnie głowa. Niedawno u jednej z blogerek przeczytałam żeby polewać, po myciu włosów, głowę płukanką z pokrzywy. Ma to za zadanie oczyszczenia skóry oraz zapobieganiu swędzenia. Jak dla mnie świetnie się w tym sprawdza. Używam jej przynajmniej raz w tygodniu i odczuwam zmianę. Ja akurat mam pokrzywę w torebkach, ale można też kupić w zwykłej postaci. 
_______________________________
Jak u was wygląda pielęgnacja włosów?
Może macie swoje sposoby na zapobieganie przetłuszczaniu sie włosów?
Chętnie przeczytam wasze propozycje. 

Piszcie!
Komentujcie :) 
Obserwujcie...

także na instagramie

4 komentarze :

  1. Ja używam tylko szamponu, odzywki i olejku ;D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś nakupowałam tych kosmetyków to teraz musze je zużyć :(

      Usuń
  2. też męczę się z zużyciem kallosa :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję bardzo za każdy komentarz! To bardzo motywuje do dalszego działania. ♥

♥ Zapraszam również do obserwacji. Cieszy mnie to, że was cały czas przybywa. ♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.